
Wiejska kuchnia nad zatoką, w spokojnym zakątku wyspy.
Wiejskie kuchnie nad zatoką i stoliki na nabrzeżu poniżej.
U wjazdu do wioski Kefalos, z tradycyjną kuchnią grecką.
Autentyczna grecka kuchnia tuż nad morzem.
Na wzgórzu nad wioską, gości przyjmuje od 2016 roku.
Na nabrzeżu Kefalos, z widokiem wprost na zatokę.
Południowo-zachodni kraniec wyspy, gdzie życie zwalnia.
Kefalos nie pustoszeje tak jak większe kurorty. Przez cały rok mieszka tu wystarczająco dużo osób, by kilka lokali działało również w spokojniejszych miesiącach, gotując dla sąsiadów, a nie turystów.
Tę ciągłość widać na talerzu. Menu opiera się na tym, co uprawia się i hoduje na półwyspie, a dania zmieniają się wraz z porami roku, zamiast pozostawać takie same od maja do października.
Kefalos to tak naprawdę dwa miejsca, a każde jada inaczej.
Stara wioska leży na zboczu wzgórza — to tętniąca codziennym życiem osada z wąskimi uliczkami i placami, z których widać całą zatokę. Kamari, położone niżej nad wodą, to część z plażą i portem. Droga między nimi jest krótka, ale stroma, a wybór miejsca na posiłek nadaje ton całemu wieczorowi.
W wiosce króluje tradycyjna kuchnia, a tempo jest wolniejsze — tawerny serwują produkty z okolicznych gospodarstw, a ich tarasy wychodzą na zachód słońca. Na nabrzeżu pierwsze skrzypce grają ryby, długie lunche i stoliki ustawione tak blisko wody, że słychać jej szum.
To odległy kraniec Kos, około czterdziestu kilometrów od Kos Town i jeszcze dalej od lotniska. Dzięki temu jest tu spokojniej niż w kurortach bliżej stolicy, a kolacja zwykle oznacza zaplanowaną wycieczkę, nie spontaniczny spacer — warto połączyć ją z popołudniem na jednej z plaż zatoki Kefalos.
Około 40 km od Kos Town, więc kolacja tutaj to wycieczka, nie spacer.
Tarasy w wiosce wychodzą na zachód, w stronę zatoki.
Tradycyjna kuchnia w wiosce, owoce morza nad wodą.
Połącz kolację z popołudniem na plaży Paradise, Kamari lub Polemi.