
Węgiel drzewny, szaszłyki i zapach, który dopada cię trzy ulice dalej.
Węgiel drzewny, szaszłyki i psistarie, które karmią wyspę do późna.
Grecka kuchnia z grilla w samym sercu Kos Town.
Od dwudziestu lat w tym samym miejscu w Lambi — dania z grilla i burgery.
Wiejski grill w Marmari, specjalizujący się w mięsie z węgla drzewnego.
Świeże mięso prosto z gospodarstwa i steki w Lambi.
Rodzinny lokal działający od 2015 roku przy ulicy Kanari w Kos Town.
Psistarie i restauracje z grillem na całej wyspie.
Restauracje z grillem są rozsiane po całej wyspie, a nie skupione w jednym miejscu. Najwięcej znajdziesz ich w Kos Town, ale w Lambi i Marmari również działają psistarie z długą tradycją, które przyciągają gości ze stolicy.
Gdziekolwiek trafisz, schemat jest niemal zawsze ten sam: otwarty grill węglowy przy wejściu, krótkie menu, stoły przykryte papierem i sala zapełniająca się długo po tym, jak pobliskie restauracje przyjęły ostatnie zamówienia.
Grecka restauracja z grillem ma własne słownictwo — warto je znać.
Souvlaki to ściśle rzecz biorąc małe kawałki mięsa na szpikulcu, grillowane nad węglem drzewnym i podawane na szpikulcu lub w picie. Gyros to mięso ścinane z pionowego rożna. Jedno i drugie można zamówić jako pitę — zawinięte z pomidorem, cebulą, frytkami i tzatziki — albo jako meridę, czyli porcję mięsa z dodatkami i frytkami podanymi osobno na talerzu.
Poza szaszłykami psistaria zwykle serwuje paidakia, czyli małe kotleciki jagnięce jedzone rękami; brizolę, kotlet wieprzowy lub wołowy; kontosouvli, większe kawałki wieprzowiny pieczone na rożnie; oraz kokoretsi dla odważniejszych. Dodatki są proste i niezmienne: frytki, sałatka wiejska, tzatziki i grillowany chleb.
To najtańszy pełny posiłek na Kos, zwykle dostępny też najdłużej. W większości wiosek grill bary nadal serwują jedzenie, gdy restauracje z obsługą przy stolikach zamknęły już kuchnie. Dlatego częściej są ostatnim przystankiem wieczoru niż pierwszym.
Zawinięta na wynos albo podana na talerzu z dodatkami osobno.
Grill bary zwykle zamykają się później niż inne lokale przy tej samej ulicy.
Małe kotleciki jagnięce z grilla węglowego, jedzone rękami i skropione cytryną.
Najpewniejszy niedrogi obiad lub kolacja w każdym zakątku wyspy.